Czytając opinie o firmie atmal postanowiłem skorzystać z usługi mycia i malowania ,kontakt z firmą wzorowy,pracownicy bardzo uprzejmi,ale to by było na tyle.Mycie dachu to jakieś kpiny nałożenie środka chemicznego tzw.piany odtłuszczajacej i rozmiekczajacej polegało na spryskaniu przy kalenicy na szerokości ok 3 metrów przy długosci dachu 12 metrów to daje w sumie 72 metry kwadratowe dachu ,przy czym cały dach to powierzchnia ok 260 metrów kwadratowych,płukanie i micie ciśnieniem 350 barów dachu spowodowało wtłoczenie wody pod dachówkę i zalanie mieszkania,uszkodzenie tynku na kominie ,zachlapanie kostki brukowej farbą która jest nie do usunięcia,no i cała usługa w jeden dzień czyli 10 godzin ,mycie ,malowanie 1 warstwy i po 2 godzinach 2 warstwa zaznaczam temperatura 13 stopni ,czy dachówka betonowa zdążyła wyschnąć?czy 1 warstwa farby zdążyła wyschnąć? .Dzwoniłem po fakcie do firm zajmujących się malowaniami i czas robót to 2 do 3 dni ,ciśnienie myjki max 250 barów. Teraz zostałem z zalanym ociepleniem dachu, brudną kostką uszkodzonym kominem,uszkodzonymi bla***i mocującymi dachówkę kalenicowa i ze strachem czy farba nie zacznie się łuszczyć po jakimś czasie .Tłumaczenie szefa firmy cytuje :zapłacił pan ,nie zglaszał pan problemów przed zapłatą ,miał pan cenę zaniżoną bo nie byłem fizycznie na pomiarze ,myslałem że pełny profesjonalizm a tu takie żeczy.\r\n